Cyganie zmorą Limanowej.

Starosta powiatu limanowskiego Jan Puchala dostrzegł problem cygańskiej przemocy i bezkarności po bójce, która miała miejsce tydzień temu w Limanowej. Podczas niej cyganie pobili dwóch Polaków używając siekiery i kosza na śmieci, mężczyźni z obrażeniami głowy trafili do szpitala. Starosta obawia się że Polacy, którzy nie pierwszy raz w tym mieście spotykają się z agresją ze strony cyganów będą chcieli się zemścić. „Dostałem informację, że w związku z sobotnia bójką, podczas której Romowie m.in. siekierą uderzyli Polaków może dojść do odwetu” poinformował  Jan Puchała, starosta powiatu limanowskiego. – „Nie mogę obok tej sytuacji przejść obojętnie. Wcześniej nie wiedziałem, że problem jest tak złożony, teraz urywają się telefony i ludzie mówią o zaszłościach, o tym co Romowie tam robią. Dlatego we wtorek o godzinie 9. zbierze się w tej sprawie Zespół Zarządzania Kryzysowego. Posiedzenie będzie poszerzone o policję, przedstawiciel wojewody ds. mniejszości narodowych i mamy nadzieję prokuratora, oraz burmistrza miasta Limanowa, wójta gminy Limanowa, przewodniczącego Rady Miasta Limanowa i Rady Gminy Limanowa, księdza Stanisława Opockiego i przewodniczącego wspólnoty mieszkaniowej z ulicy Fabrycznej . Sprawę awantur i bójek, w których biorą udział Romowie trzeba jak najszybciej rozwiązać, bo faktycznie może dojść do tragedii. Egzekwowanie prawa musi być równe wobec wszystkich, nie pozwolę na to by ktoś żył ponad prawem. Nie może dochodzić do takich sytuacji jak w sobotę.” Do zdarzenia doszło na ulicy Fabrycznej, mieszkańcy twierdzą że policja zignorowała wezwania i sprawcy odeszli nie niepokojeni przez nikogo. Na początku maja w tej samej okolicy doszło do podobnego zdarzenia, podczas którego mieszkańcy narodowości Romskiej zrabowali telefon komórkowy stojącym na przystanku młodym limanowianom. Ci, już większą grupą, podeszli pod blok, gdzie mieszkają Romowie, żądali zwrócenia skradzionego przedmiotu. Wywiązała się między nimi bójka, w której w ruch poszły metalowe pręty z rusztowania. Mieszkańcy natychmiast zaalarmowali policję, ale radiowóz, jak mówią, jeździł po ulicy Witosa, nie widząc, co się dzieje w pobliżu. „Wtedy to jeden z niższych Romów krzyknął do innego, by pobiegł do domu po nóż. Po chwili jeden z Polaków został nim dźgnięty – mówił świadek zdarzenia.
    „Dostaliśmy zgłoszenie o zdarzeniu na Witosa i tam wysłano radiowóz” tłumaczył wówczas Jerzy Ogorzałek, oficer prasowy KPP w Limanowej. –„Dopiero później dostaliśmy telefon, że bójka jest na ulicy Fabrycznej i wtedy funkcjonariusze tam podjechali. Na widok radiowozu część z uczestników awantury rozbiegła się w nieznanym kierunku.”
    Funkcjonariusze oficjalnie nie mówili, że ktoś z uczestników awantury został dźgnięty nożem. Nieoficjalnie natomiast dowiedzieliśmy się, że ranny trafił do szpitala i nie chciał zgłaszać sprawy na policję. Mieszkańcy już wtedy żalili się, że cyganie są zupełnie bezkarni.

Reklamy

Komentarze 3 to “Cyganie zmorą Limanowej.”

  1. Gregory Says:

    J*bac moresów , trzeba to załatwic na swój sposób .

  2. jarek manaj o/ Says:

    @Gregory-u nas sie mowi na nich ciawy,ale masz racje j*bac ich.

  3. antyanarcho14 Says:

    A gdzie kurwa jest kornak i pankowski, niech walczą z rasistowskimi atakami cyganów na miejscową ludność!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s


%d blogerów lubi to: