Brzeski ONR zdelegalizowany!

Sąd Rejonowy w Opolu zdelegalizował w poniedziałek Obóz Narodowo-Radykalny z Brzegu, którego członkowie byli sądzenie za wykonywanie gestu narodowego pozdrowienia na Górze św. Anny. Sąd uznał, że ideologia stowarzyszenia i zachowania jego członków propagują „nienawiść rasową”. „W kraju działa wiele organizacji pod szyldem ONR-u, ale tylko brzeskie stowarzyszenie jako pierwsze miało strukturę formalną. I też jako pierwsze zostało zdelegalizowane” – powiedziała prokurator Maria Białek z Prokuratury Okręgowej w Opolu. Dodała, że brzescy ONR-owy nie mogą się teraz pojawiać na imprezach państwowych jako stowarzyszenie. Delegalizację poprzedził proces trzech członków ONR-u, których w maju sąd skazał prawomocnie na kary pół roku więzienia w zawieszeniu na trzy lata, dozór kuratora sądowego i 1000 złotych grzywny oraz zakaz publicznego wykonywania gestu uniesionej prawej ręki. Sąd uznał ich bowiem za winnych publicznego propagowania ustroju nazistowskiego w 2006 i 2007 roku, gdy podczas uroczystości państwowych na Górze św. Anny salutowali pod pomnikiem powstańców śląskich. Po medialnej nagonce na brzeski ONR, której główną tubą była Gazeta Wyborcza totalitarna demokracja uznająca za dopuszczalne tylko niektóre „jedyne i słuszne” poglądy zatriumfowała. W poniedziałek prokuratura zażądała delegalizacji ich stowarzyszenia na podstawie artykułów 3 i 58 Konstytucji RP. – One pozwalają na wolność zrzeszania się, ale jednocześnie zakazują propagowania działalności opartej na szerzeniu nienawiści, przemocy i treści totalitarnych – argumentowała prokurator Białek. Prokurator mówiła, iż analizowała akta sprawy karnej brzeskich ONR-owców. „Ci młodzi ludzie tłumaczyli najpierw, że wykonywali salut rzymski, później zaś, że gestem uniesionej prawej dłoni propagowali polskość” – zauważyła prokurator dla której gest ten to tzw. „hajlowanie”. Dodała, że rozwiązanie stowarzyszenia nie jest kwestią polityczną (!) tylko prawną. „Działania ONR-u były niezgodne z prawem i to jest oczywiste” – podkreślała. Sąd po krótkiej naradzie zdecydował się przychylić do wniosku prokuratury. „Wolność do zakładania stowarzyszeń nie ma charakteru nieograniczonego, nie wolno zakładać grup, które głoszą nienawiść rasową” – podkreśliła sędzia Irena Majcher. „Brzeski ONR swoim zachowaniem otwarcie nawiązuje do ideologii ONR-u powstałego w 1934 roku, organizacji skrajnie prawicowej i antysemickiej, która ostatecznie uznana została za nielegalną” – dodała sędzia. Zaznaczyła, że zachowanie brzeskich ONR-owców podczas uroczystości na Górze św. Anny było przykładem zakazanego zachowania i aby podobnym aktom zapobiec na przyszłość, należy rozwiązać stowarzyszenie. Brzeski ONR został stowarzyszeniem pod koniec sierpnia 2003 roku, choć już kilka miesięcy wcześniej jego członkowie starali się o legalizację. Jednak starosta brzeski za wszelką cene chciał im to uniemożliwić,  zwrócił się do sądu o uniemożliwienie rejestracji, gdyż w statucie stowarzyszenia zapisano zdanie: „ONR nawiązuje do tradycji organizacji o tej samej nazwie powstałej w 1934 roku”. Sąd się do wniosku starosty przychylił. ONR-owcy, przez polityczne fobie starosty zostali zmuszeni do zmiany statutu i dzięki temu stowarzyszenie mogło zostać zarejestrowane. Na poniedziałkowej rozprawie, jak i na żadnej z dotychczasowych dotyczących delegalizacji stowarzyszenia, nie pojawił się nikt z członków ONR-u. Jedynie na pierwszej sąd odczytał pismo założyciela Tomasza W., w którym wyjaśnił, że ONR, którym on zarządzał, nie ma nic wspólnego z nielegalnymi wybrykami i niesłusznie kojarzony jest z faszystowską nieformalną grupą. Jednak proces ten nie miał nic wspólnego z dociekaniem prawdy lub obiektywizmem podobnie jak relacjonujące go media. Wyrok zasądzono już na jego początku, reszta miała pozostać formalnością. W nawiązaniu do „propagowania ideologii totalitarnych” po raz kolejny wskazać należy na ulgowe traktowanie jednego z totalitaryzmów (z którymi ONR nie ma nic wspólnego) i jego otwartych wyznawców. Każdego roku na ulicach polskich miast powiewają flagi z sierpem i młotem, ustawodawcy jawnie dają sędziom, prokuratorom i policji dyrektywy by „propagowanie komunizmu” traktowali jako niewinny wybryk i przymykali na nie oko (sprawa produkcji i sprzedaży gadżetów) a w ogólnopolskiej gazecie Piotr Ikonowicz mówił że rozwiązaniem dla Polski jest „wprowadzenie socjalizmu a nawet komunizmu”. To jednak snu z powiek nie spędza prokuratorom, sądom i „wolnym mediom”. Policja zaopatrzona w materiały skrajnych grup lewicowych poszukuje „faszystów”, nieważne czy prawdziwych czy domniemanych. Proces ONR-owców i delegalizacja stowarzyszenia obrazuje proces coraz większego ograniczania konstytucyjnych praw do wolności wypowiedzi, zrzeszania się i promowania idei w tzw. „wolnej Polsce”.

Reklamy

Komentarze 3 to “Brzeski ONR zdelegalizowany!”

  1. RUDOLF88 Says:

    Brak słów… Ostatnio wiele anty-polskich rzeczy się dzieje(traktat lizboński) a teraz delegalizacja ONR.

  2. bathinss Says:

    Niedługo samo wspomnienie o nacjonaliźmie będą karać, a to czerwone ścierwo bezkarnie łazi i propaguje zbrodniczy ustrój. Mam nadzieję, że któregoś dnia nastąpią lepsze czasy.

  3. 11 Listopada Says:

    Czy ći ludzie słuszeli o NSZ ?!?
    Słyszałem,że ONR-owcy w czśie jakiejś akcji spalili flagę nsdap i ue a ońi mówą (gw) ,że ONR to neonazizći i „hajlują”.
    Pewńie zaraz ruńie pomńik ”faszysty”Romana Dmowskiego!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s


%d blogerów lubi to: