Łomża: ośrodek dla Czeczenów zostaje. Władze powołają „specjalną grupę”.

Sprawa ośrodka dla uchodźców z Czeczeni w Łomży pod czujnym okiem Gazety Wyborczej oraz „organizacji wspierających uchodźców” była dyskutowana w Urzędzie Wojewódzkim w Białymstoku. Osrodek nie zostanie zlikwidowany czego domagała się duża część mieszkańców prosząc o interwencje jednego z posłów PiS (oskarżonego przez GW o „sianie nienawiści”). Lokalne władze, które finansują działalność ośrodka wraz z zapomogami dla Czeczenów znalazły inny pomysł walki z nastrojem niezadowolenia mieszkańców Łomży. Powołają oni specjalną grupę, która ma „która będzie pomagała Czeczenom zintegrować się z lokalną ludnością” czyli ma zrobić to czego nie udało sie zrobić do tej pory. Jej zadaniem będzie „uspokojenie nastrojów wśród Czeczenów i Polaków. W jej skład wejdą policjanci oraz „organizacje działające na rzecz uchodźców”. Udziału osób działających na rzecz polskich mieszkańców Łomży nie przewidziano.  Wojewoda Maciej Żywno zaapelował o przekazywanie policji wszystkich informacji o incydentach związanych z czeczeńskimi uchodźcami. Można domyślić się że chodzi o te incydenty w których poszkodowani zostaną Czeczeni, nie te których będą sprawcami. Wojewoda zapowiedział również… wzmożoną kontrole forów internetowych, na których wyłapywane mają być przypadki „nawoływania do przemocy wobec Czeczenów”. O uchodźcach więc można pisać dobrze albo wcale. Tymczasem jak wynika z raportu przygotowanego przez łomżyńską policje, to Polacy są w większości ofiarami ataków Czeczenów. Komendant policji Andrzej Ryński, przekazał raport o incydentach z udziałem Czeczenów do biura posła Kołakowskiego. W niedalekiej przeszłości notowano m.in groźby, kradzieże, rozboje, handel narkotykami, porwanie wietnamskiego biznesmena, którego odbijali stołeczni antyterroryści. Gazeta Wyborcza pisała zaś że Czeczeni dopuścili się kilka razy jedynie zakłocania porządku publicznego oraz spożywania alkoholu „pod chmurką”, wg dziennika Czeczeni uczestniczyli w zaledwie 11 z ponad 18 tysięcy przestępstw w woj. Podlaskim (w tym również jako ofiary). „Popieram w stu proc. pomysł zamknięcia ośrodka. Wystarczy spojrzeć na ceny mieszkań przy ul. Wesołej. Spadają, bo takich sąsiadów nikt nie chce mieć!” – twierdzi p. Joanna, mieszkanka okolic ul. Wesołej w Łomży. Nie jest to odosobniona opinia wśród mieszkańców Łomży, których nikt nie słucha a którym Gazeta i przeróżne organizacje zarzucają rasizm i nienawiść. Przy okazji ataku na dwie Czeczenki opisywanego przez Gazete w charakterze „rasistowskiego skandalu” dane na temat Czeczenów przygotowała nie tylko policja. Instytucje na codzień mające styczność z Czeczenami nie mogą powiedzieć o nich wielu dobrych rzeczy. Miejski Ośrodek Pomocy Społecznej (MOPS) wystąpił o dodatkowy milion złotych na zapomogi dla cudzoziemców, którzy po roku przechodzą na utrzymanie miasta. Powiatowy urząd pracy w sporządzonym przez siebie raporcie pisze że zarejestrowanych jest w nim 80 Czeczenów. Po szkoleniu prace podjął jeden. Poseł Kołakowski proponował przeniesienie ośrodka w inne miejsce, oraz by ośrodki takie a małych miastach istniały do 5 lat. Nie jest to oczywiście rozwiązanie problemu a jedynie podrzucenie go onnej lokalnej społeczności. Kwestia czeczeńska powoli staje się w Łomży palącym problemem. Mieszkańcy narzekają, że Czeczeni dostają duże pieniądze za „nicnierobienie” (ok. 700 zł zasiłku przysługującego na każde dziecko, do tego dodatek mieszkaniowy) i zastraszają łomżyniaków. Urzędnicy borykają się z roszczeniowymi postawami uchodźców i coraz większą pretensją łomżyniaków, że pieniędzy na zasiłki jest zbyt mało nawet dla rodowitych mieszkańców.
Ci zaś, od których zależy los cudzoziemców, jak Rafał Rogala czy Kamil Kamiński muszą w końcu przyznać, że nad problemem uchodźstwa nikt do końca nie panuje. Nie istnieją nawet jednakowe dane, mówiące o tym, ilu Czeczenów jest w Łomży (różne instytucje podają liczby od 200 do nawet tysiąca uchodźców). Stanowisko zajęli już za to miejscy radni. Podczas ostatniej sesji zgodnie ustalili, „wyrażając opinię społeczeństwa”, że konfliktu społecznego w Łomży nie ma. Ubolewają za to nad „rasistowskim” pobiciem Czeczenek. O rozpoczęcie „podlaskiej kampanii na rzecz tolerancji wobec uchodźców i tępienie aktów rasizmu” zaapelował wczoraj także poseł PO Robert Tyszkiewicz. Chce, by policja szkoliła straż miejską i firmy ochroniarskie w zwalczaniu przestępstw na tle rasistowskim (którymi mogą stać się krytyczne opinie na temat Czeczenów jeśli wziąć pod uwage propozycje wojewody o monitorowaniu for interneowych). Sytuacja w której ofiarami stali się mieszkańcy Łomży, których naraża się na niebezpieczeństwo współżycia z agresywną mniejszością dała posłowi Platformy pretekst do jeszcze jednego pomysłu – indoktrynacji w szkole. Proponuje on by podlaskie kuratorium wprowadziło do szkół „nauczanie o tolerancji”! Politycy spędzający czas w eleganckich limuzynach i przytulnych biurach oraz żyjący nie mniej wygodnie dziennikarze pokazują że mają za nic ludzi mających na codzień kontakt z kryminogennym elementem i stają w jego obronie. Dzieci zaś nauczyć chcą by nie ważyły się krytykować rzeczywistości na jaką je skazali.

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s


%d bloggers like this: