Narkotyki, homoseksualizm i poprawność polityczna.

Pochodząca z Jamajki kobieta będąca dilerem narkotyków, ktora miała być deportowana złożyła apelacje w sądzie w Wlk Brytanii. Twierdzi ona że pogwałciłoby to jej prawa jako lesbijki! Twierdzi ona że po wydaleniu jej z Anglii i odesłaniu na Jamajke będzie tam zagrożona ze względu na swoja orientacje seksualną. Przed jej skazaniem miała partnera, mężczyzna zaopatrywał ją w wysokiej klasy narkotyki. Jednak jak twierdzi podczas pobytu w areszcie odbyła kilka stosunków lesbijskich. Są apelacyjny wsyłuchał handlującej narkotykami przestępczyni, która mówiła że pragnie pozostać w UK gdyż… znalazła tu w więzieniu swoją miłość. Jednak Home Office nie dał sie przekonać, oczywistym było że to najniższych lotów wymówka, mająca wydłużyć procedury deportacyjne. Brytyjskie media nazywające skazaną „A” piszą że przeciagający się proces kosztuje podatników dziesiątki tysiecy funtów. Przebywa ona w więzieniu od 2005 roku, w tym czasie miała mieć 6 kochanek. Mówi że na Jamajce stanęłaby oko w oko z kryminalnymi gangami nienawidzącymi homoseksualistów. Doskonała wymówką w sprawie są tzw. „prawa człowieka” wykorzystywane w obronie największych nawet szumowin. Jej deportacja ma więc być: pogwałceniem jej prawa do życia, wolności słowa, prywatności oraz ochrony przed dyskryminacją. Carine Patry Hoskins z Home Office mówi że było lekkim zaskoczeniem gdy dopiero w więzieniu okazało się że „A” jest lesbijką. Szybko jednak tłumaczy nagłą zmianę orientacji: „Miała do wyboru albo abstynencje albo stosunki z innymi więźniarkami”. Jak twierdzi dilerka, miała ona stosunki homo- i heteroseksualne przed uwięzieniem, lecz dopiero „prywatność za kratami” utwierdziła ją w jej orientacji. Taką linie obrony prezentuje jej adwokat S. Chelvan, który atakuje Home Office za ich oświadczenia i podkreśla że lesbijka na Jamajce może stanąć w obliczu zagrożenia. W obronie dilera narkotyków wykorzystano tzw. „homofobie” i graniczącą z absurdem polityczną poprawność. Chelivan mówi że oświadczenia Home Office to „publiczna hańba” oraz że „podważają społeczne zaufanie do systemu imigracyjnego”. Sprawa orientacji seksualnej przestępczyni jak i skala zagrożenia jej życia w razie deportacji będzie rozpatrywana przez trybunał apelacyjny.  Witamy w Europie Praw Człowieka.

Reklamy

%d blogerów lubi to: