„Najpierw strzelać, potem się martwić”.

Izraelscy żołnierze podczas wojny w Strefie Gazy otrzymali rozkaz najpierw strzelać, a potem się martwić – wynika z raportu opublikowanego przez izraelską organizację „Przełamać milczenie”. 120-stronicowy dokument przedstawia relacje trzydziestu żołnierzy, którzy służyli we wszystkich sektorach operacji. Armia twierdzi, że raport jest ogólnikowy, anonimowy i nie można go zweryfikować. Podobnie reagowała izraelska armia na wszystkie wysuwane pod jej adresem zarzuty, w tym oskarżenia o ludobójstwo. Żołnierze twierdzą, że celem armii było zminimalizowanie własnych strat, aby uzyskać poparcie społeczeństwa dla wojny. „Nie jesteś pewien – zabij” – takie polecenie mieli otrzymać przed wkroczeniem do Strefy.
Żołnierze ujawnili także szczegóły tak zwanej „procedury sąsiada”, która była stosowana podczas przeszukiwania domów palestyńskich bojowników. Według nich, cywile byli wówczas wykorzystywani jako żywe tarcze. Pierwsi musieli wchodzić do podejrzanych budynków i sprawdzać kto jest w środków, dopiero za nimi wkraczali żołnierze. O wykorzystywanie żywych tarcz żydowscy propagandziści często oskarżali palestyńskich bojowników, wielokrotnie usprawiedliwiano tym duże straty wśród palestyńskich cywilów w tym dzieci. Armia oświadczyła, że raport jest niemożliwy do zweryfikowania, ogólny i zawiera relacje anonimowych świadków. Zdaniem rzecznika, organizacja powinna udostępnić dokument armii jeszcze przed jego opublikowaniem(!). Żołnierze z kolei powinni poinformować o tym co widzieli podczas wojny swoich przełożonych. Trudno sądzić by wydający rozkazy nie wiedzieli o zbrodniach. Żydowskich żołnierzy do bezwzględności zachęcali nie tylko dowódcy ale także wojskowi rabini.
W styczniowej wojnie zginęło 13 Izraelczyków oraz ponad 1,5 tysiąca Palestyńczyków przeciwko którym używano broni niekonwencjonalnej, oraz wykonywano zwykłe egzekucje.


%d bloggers like this: