Angielskie szkoły centrami holocaustu.

Setki szkół w Wlk Brytanii mają stać się zawodowymi centrami holocaustowej propagandy za sprawą rządowego programu, który kosztował będzie 1,5 miliona funtów. Program „edukacji holocaustowej” wystartuje w 300 szkołach, nadzoruje go Londyński Uniwersytecki Instytut Edukacji. Program ten zakłada przeszkolenie 3500 nauczycieli, tak by każda szkoła w Wlk Brytanii miała jednego „specjalistę od holocaustu”. Pierwszy zastęp 150 „edukatorów” rozpocznie szkolenie w listopadzie, trzy tygodnie później następnych 150. W ciągu dwóch lat każda szkoła będzie miała swojego „holokaustowego Goebelsa”. Spośród nauczycieli mających odbyć trening, 300 najlepszych będzie mogło wziąć udział w dalszych szkoleniach pozwalających im analizować temat na wyższych poziomach. Żydowska ofensywa edukacyjna w „zapominającej Europie” nabiera rozpędu. Szkoły mają stać się ośrodkami tresującymi młode pokolenie europejczyków w poczuciu winy i całkowitym bezkrytycyzmie wobec Żydów, cokolwiek by oni nie robili. Ma to również utwierdzić uczniów w wyjątkowości żydowskiego cierpienia, uczynić z holocaustu najtragiczniejsze wydarzenie w historii świata a naród żydowski ukazać w roli wiecznych ofiar. Nauczanie takie obejmuje oczywiście również „antysemityzm przedwojenny” jako to co doprowadziło do holocaustu i co rzuca cień winy na wszystkie narody Europy oraz „antysemityzm współczesny” jako skuteczny knebel na niepokornych, którzy odważą się wątpić w prawdziwość holocaustowych mitów lub krytykować żydowskie poczynania. Temat holocaustu poruszany jest na lekcjach języka angielskiego, historii, naukach społecznych, mimo to Żydzi domagają się wprowadzenia oddzielnych zajęć.  Wyższy poziom edukacji holocaustowej będzie dostarczany wybranym nauczycielom w e-mailach. W finansowanie projektu zaangażowała sie Pears Fundation oraz Departament ds. Dzieci, Szkół i Rodziny. Dyrektor programu Stuart Foster mówi że jest on konieczny do podtrzymania pamięci o tym wydarzeniu, gdyż ludzie przywiązują do niego coraz mniej wagi, zdają się zapominać. A na to Żydzi pozwolić sobie nie mogą! Przeszkoleni nauczyciele będą koordynować holocaustową edukacje w swoich szkołach, organizować specjalne uroczystości oraz wprowadzać coraz to nowe pomoce naukowe służące przypominaniu o tym że „wszyscy jesteśmy winni”. Mają również współpracować z lokalnymi władzami w kwestiach edukacji. Paul Salmons zajmujący się rozpowszechnianiem programu mówi: „Edukacja ta nie może być stresująca dla młodzieży, nie może jej dezorientować. Nauczyciele mają wzbudzić w nich głębokie refleksje na ten temat ale nie budzić w nich wstrętu, obrzydzenia czy szoku. Kluczem jest wzmocnienie nauczania ale nie szokowanie.”Z radością na inicjatywę tą patrzy „edukator” z Muzeum Żydowskiego w Londynie Judith Vandervelde: „To że dzieci mogą porozmawiać z ocalałymi jest wspaniałe. Ale ich nie będzie tu zawsze. Musimy więc kontynuować tą interakcje bez ocalałych rozmawiających z nimi bezpośrednio. Szukamy sposobów jak uczynić tę edukację wyraźną i przystępną”. Czyli taką, która nie pozwoli uczniom nawet pomyśleć że jej celem może nie być po prostu przypominanie im historii, że służy ona nie tylko zwykłej pamięci.

Reklamy

%d blogerów lubi to: