Polskie paszporty dla żydowskich dezerterów.

Jakimi kryteriami kierowali się posłowie, którzy zmienili ustawę o obywatelstwie i dopuścili do przywrócenie go zbiegom z 2. Korpusu Wojska Polskiego Władysława Andersa, a pominęli kresowian? To pytanie stawia „Nasz Dziennik”. Polskie paszporty dostaną dezerterzy, ale nie Polonia ze Wschodu.Uchwalona przez Sejm nowelizacja ustawy o obywatelstwie, pilotowana przez Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji, przewiduje szerokie możliwości przywrócenia polskiego obywatelstwa m.in. dezerterom z Wojska Polskiego, którzy zostali w Palestynie w 1942 roku.Według „Naszego Dziennika”, środowiska kresowe są tym oburzone, bowiem tysiące Polaków zamieszkujących Litwę, Białoruś czy Ukrainę wciąż czeka na przywrócenie obywatelstwa posiadanego przed wojną. Uwagę zwrócił na to, jeszcze podczas prac na etapie resortowych uzgodnień, socjolog dr Robert Wyszyński reprezentujący właśnie środowiska kresowe. „Nie ma tu np. zapisu, że zwraca się obywatelstwo komuś, kto się repatriował do ojczyzny” – mówił Wyszyński. Ustawa w ogóle nie wspomina o zwracaniu obywatelstwa Polakom na Kresach – dodaje gazeta.”ND” odnotowuje, iż na przełomie 1942/1943 r. z WP zdezerterowało blisko trzy tysiące obywateli polskich pochodzenia żydowskiego, decydując się na walkę o utworzenie państwa żydowskiego. Zaś blisko tysiąc Żydów pozostało w II Korpusie WP, ginąc m.in. pod Monte Cassino.

Reklamy

%d blogerów lubi to: