Kryzys Polakom nie straszny. Sfinansują Żydom muzeum.

„Wyciągnijcie portmonetki. Nie bójcie się, nie chcę od was pieniędzy” – żartował wczoraj podczas uroczystości rozpoczęcia budowy muzeum na muranowskim skwerze przed pomnikiem Bohaterów Getta Marian Turski z Żydowskiego Instytutu Historycznego. – Spójrzcie na banknot dziesięciozłotowy. Po jednej stronie jest portret Mieszka I, po drugiej – moneta z hebrajskimi inskrypcjami. To dlatego że w dawnych czasach wszyscy mennicy w Polsce byli Żydami. To taki drobiazg, który pokazuje, jak splecione były losy Polaków i Żydów. Muzeum jest potrzebne, żeby o tym opowiedzieć.

Muzeum Historii Żydów Polskich będzie trzypiętrowym budynkiem obłożonym szklanymi taflami. Stanie w miejscu, gdzie w czasie wojny znajdował się budynek Judenratu, żydowskiej rady miasta. Uczestnicy wczorajszej uroczystości brali po kolei do ręki młotek i odłupywali po kawałku cegły z odsłoniętych w wykopie ceglanych szczątków fundamentu tego budynku.

„Ta inwestycja nie jest sprawą lokalną, bo nigdy taką nie jest budowanie między narodami mostów opartych na szacunku i wspólnej historii” – mówiła prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz. – „To muzeum pokaże bogactwo życia, choć stanie na miejscu naznaczonym śmiercią.”

Sercem muzeum ma być multimedialna wystawa pozwalająca zapoznać się z tysiącletnią historią współistnienia Polaków i Żydów. Będzie można zajrzeć do zrekonstruowanego XV-wiecznego żydowskiego domu, zwiedzić renesansowy Kazimierz, żydowską dzielnicę Krakowa, przespacerować się przedwojenną warszawską ulicą Nalewki z żydowskimi sklepikami, zobaczyć otoczone murem getto warszawskie.

„Powstanie jedna z najważniejszych na świecie, obok Yad Vashem i Muzeum Holocaustu w Waszyngtonie, placówek poświęconych historii Żydów” – mówiła Shana Penn, dyrektor zarządzający fundacji Teda Taubego, amerykańskiego miliardera wspierającego budowę muzeum. Polacy „zyskają” przyczółek żydowskiej propagandy, często wymierzonej w nich samych, który sami w dużej części sfinansują. Z USA na uroczystość rozpoczęcia budowy przyjechali do Warszawy także żydowscy kantorzy z zespołu Cantors Assembly. Przed pomnikiem Bohaterów Getta zaśpiewali tradycyjne żydowskie utwory.

” Ważne jest, że to nie będzie muzeum Holocaustu, lecz wspaniałego tysiąclecia Polaków i Żydów. Tutaj, w Polsce, była pierwsza wspólnota narodów” – podkreślał Zygmunt Rolat, współprzewodniczący Północnoamerykańskiego Komitetu Wspierania Budowy Muzeum.

„Turyści przyjeżdżający do Polski będą mogli nauczyć się nie tylko o tym, jak zginęli ich przodkowie, ale i jak żyli. To będzie lekcja tego, jak ważna jest otwartość, wielokulturowość, tolerancja” – mówił Marcin Święcicki, były prezydent Warszawy, za którego kadencji warszawski samorząd podjął decyzję o przekazaniu terenu pod budowę muzeum. Tolerancja i multikulturowość promowana przez organizacje żydowskie na świecie sprowadza się do właściwego zabezpieczenia interesów własnego narodu, największe żydowskie organizacje zajmujące sie „promowaniem tolerancji” w swych statusach zapisane maja przede wszystkim „dbanie o dobry wizerunek Żydów i Izraela”, niezależnie od tego czy jest to wizerunek prawdziwy.

Muzeum zaprojektowała fińska pracownia Lahdelma & Mahlamaki, która wygrała międzynarodowy konkurs architektoniczny. Przez cały gmach będzie ciągnąć pęknięcie nawiązujące do rozstąpienia się Morza Czerwonego. Oprócz multimedialnej wystawy znajdą się w nim także audytorium, biblioteka, centrum edukacyjne. Inwestycja będzie kosztować 152 mln zł, zbuduje ją konsorcjum firm Polimex Mostostal oraz PBU Interbud-West. – Skracamy termin budowy, skończymy po 32 miesiącach, a nie 33, jak było zapisane w umowie – zapowiedział wczoraj Konrad Jaskóła, prezes Polimeksu.

Dyrektor muzeum Jerzy Halbersztadt przypomniał, że pomysł budowy tej placówki powstał przed 12 laty – tak dużo czasu zajął konkurs architektoniczny, szukanie działki, procedury związane z przetargiem na wykonawcę, projektowanie wystawy… – Jak się wydaje, budowa jest najprostsza z tego wszystkiego, cośmy dotąd przeżyli – stwierdził dyrektor.

Konstrukcja budynku będzie unikalna: przez całą długość i wysokość będzie się ciągnąć pęknięcie nawiązujące do rozstąpienia się Morza Czerwonego. Budowa tego prześwitu będzie wymagać postawienia wysokich na cztery kondygnacje pofalowanych żelbetowych ścian. Budynek ma być gotowy wiosną 2012 r. Potem zacznie się montaż wartego sto milionów złotych wyposażenia. Muzeum zacznie działać jeszcze przed przypadającą w kwietniu 2013 r. 70. rocznicą wybuchu powstania w getcie.

Ile będzie kosztowała Polaków budowa tego przybytku? Kosztami po połowie podzielić się mają miasto Warszawa oraz Ministerstwo Kultury, co oznacza ze muzeum w 100% sfinansowane będzie przez polskich podatników. Ratusz zarezerwował na ten cel 198 milionów złotych! Ministerstwo ma na razie ponad 15 milionów jednak zapowiada że wystąpi do budżetu państwa o zwiększenie kwoty na ten cel. Jak widać nie wszystkich dotyka kryzys, którym tłumaczone sa wszystkie cięcia, nawet te na zabezpieczenia przeciwpowodziowe. Wydaje się też że wypowiedziane przez Mariana Turskiego „Nie chce od was pieniędzy” powinno brzmieć „Nie chce od was WIĘCEJ pieniędzy”.

Advertisements

%d bloggers like this: