Islamska republika za zachodnią granicą.

W Niemczech jest więcej wyznawców islamu, niż się Niemcom wydawało. I to o cały milion – nad Renem żyje ich nie 3.1, a około 4 mln. Spora część chce swojej religii w szkołach, słabo się uczy i żyje w biedzie. Jednak władze i entuzjaści masowej imigracji zapewniają że większość z nich zintegrowała się z niemieckim społeczeństwem.Skąd się wziął dodatkowy milion wyznawców Allaha? Autorzy badań zorganizowanych przez niemieckie MSW we współpracy z Niemiecką Konferencją Islamską wzięli tym razem pod uwagę ludność z większej liczby krajów. Policzyli też muzułmanów z niemieckich obywatelstwem – czyli 45 proc. ich ogólnej liczby. Wyniki były jasne – wyznawców islamu jest o niemal milion więcej niż poprzednio szacowano.To pierwsze ogólnokrajowe badania życia muzułmanów w Niemczech. O różne aspekty integracji z niemieckim społeczeństwem i rolę religii w życiu imigrantów zapytano około 6 tys. osób z 49 krajów.Ponad połowa niemieckich muzułmanów należy do różnych klubów, związków i stowarzyszeń, gdzie zdaniem autorów badania integrują się z Niemcami. Imigranci masowo uczestniczą też w zajęciach szkolnych. W drugim pokoleniu imigrantów można nawet mówić o edukacyjnym boomie. Dziewczynki, wbrew stereotypowi – powszechnie uczęszczają na basen, a 70 proc. muzułmańskich kobiet nie nosi na głowie chusty, są to przeważnie Turczynki.By uspokoić Niemców władze wskazują na rzekomą laicyzacje muzułmanów. Jako „bardzo religijna” deklaruje się jedna trzecia. Połowa jest „dość religijna”. Ale tylko trzecia część badanych wyznawców islamu chodzi do meczetu, choć trzy czwarte deklaruje, że chciałaby uczyć się w szkole swojej religii.”Muzułmanie urodzeni w Niemczech czują się tu coraz bardziej u siebie i są łatwiej akceptowani” – podkreśla minister spraw wewnętrznych Republiki Federalnej Wolfgang Schäuble.Ale różnice kulturowe i tak dają o sobie znać. Imigranci rzeczywiście masowo chodzą do szkół, ale ogromna liczba ich nie kończy. Muzułmańska społeczność pełna jest też ludzi biednych i bezrobotnych. Następstwem tego jest wzrost przestępczości.Niemiecki paszport posiada około 45% mieszkających tam muzułmanów. Dwie trzecie „niemieckich” muzułmanów to Turcy i to na nich oparto teze o laicyzacji.Mniejsze społeczności muzułmańskie pochodzą m.in z Północnej Afryki, Albanii, Bliskiego Wschodu. Muzułmanie najbardziej upodobali sobie Berlin oraz Nadrenie-Westfalie.W 2007 roku 16 milionów ludzi mieszkających z Niemczech nie było Niemcami! Zalicza sie do nich pierwsze i drugie pokolenie imigrantów oraz mieszane dzieci ze związków Niemców z obcokrajowcami. Grupa ta stanowiła około 20% populacji 82 milionowego kraju. Ok 12-15% populacji stanowili kolorowi. Zatrważają wyniki badan z dużych miast gdzie nawet do 60% dzieci w wieku do 5 lat pochodzi z mieszanego związku. Około 30% młodzieży w wieku do 15 lat stanowią dzieci z mieszanych związków.Niemcy, podobnie jak inne kraje Zachodu zobowiązały się do przyjmowania „uchodźców politycznych” co uczyniło ten kraj atrakcyjnym miejscem docelowym dla imigrantów z Trzeciego Świata. Status „uchodźcy politycznego” jest przyznawany niemal wyłacznie na podstawie oświadczeń samych zainteresowanych. Wystarczającym jest by ubiegający się o niego powiedział że z różnych powodów cierpiał prześladowania. Proceder ten na szerszą skale uruchomili również wyjeżdżając z Polski do Wlk Brytanii cyganie.Do Niemiec zjechali się mieszkańcy pogrążonych w chaosie krajów Afryki oraz Bliskiego Wschodu. Poprzez masową imigracje Turków Niemcy stały się silnym liczebnie przyczułkiem muzułmanów w Europie. Przykłady muzułmańskich wpływów na społeczne obyczaje przytaczał nawet Der Spiegel, który pisał o basenach przeznaczonych wyłącznie dla muzulmańskich kobiet, z ratownikami kobietami i oknami zaciągniętymi grubymi zasłonami mającymi ustrzec je przed wzrokiem obcych.Ze szpitali i budynków publicznych uzunięto krzyże a w ich miejsce pojawiły się specjalne pokoje modlitewne dla wyznawców Allaha. Uczelnie już zaczęły wprowadzać specjalne formy edukacji muzułmańskich studentów, do pracy z nimi przygotowuje się wykładowców w porozumieniu z imamami.Po rozprawach sądowych zmieniono również przepisy dotyczące bezpieczeństwa np na budowach tak by pozwoliły one muzułmanom nosić turbany i chusty podczas pracy. Niemieckie sądy w różnych sprawach coraz częściej orzekają powłując się na Koran i „uwzględniając różnice kulturowe”.Turcy pozostają największą mniejszościa w Niemczech, jednak liberalne ustawy dotyczące azylów politycznych otworzyły droge do tego kraju milionom Afrykanów i Azjatów. Tak jak w innych krajach borykających się z masową kolorową imigracją, mniejszości te prezentują się o wiele bardziej wyraziście w policyjnych statystykach. W Berlinie młodzi imigranci (głównie mężczyźni) popełniają trzy razy więcej przestępstw z użyciem przemocy niż ich niemieccy rówieśnicy. Statystyki z 2007 roku wykazują że 45% przestępstw z użyciem przemocy było dziełem młodzieży poniżej 21 roku życia, ponad połowe z nich popełnili imigranci. Procentowo najgorzej w stosunku do ich liczby wypadaja imigranci z Afryki. Już w roku 1997 aż 27% więźniów pochodziło spoza Niemiec.Niemka


%d bloggers like this: