Obywatel od lat 7 – potencjalny terrorysta.

Już nie tylko biometryczna fotografia, ale także elektroniczny zapis odcisków palców znajdzie się w polskich paszportach. Od dziś przy składaniu wniosków o wydanie nowego dokumentu pobierane są odciski.Poza tym nic się nie zmienia – ani wygląd paszportu, ani jego cena – nie wydłuży się również czas oczekiwania na nowy dokument.
Nowa procedura polega na przyłożeniu palców do elektronicznego czytnika – dane te zostaną zakodowane, co oznacza, że nie będą w paszporcie widoczne. – Odcisk jest na trwałe zakodowany w paszporcie, natomiast nie jest ewidencjonowany. Nie będziemy tworzyli, ani rząd, ani MSWiA, żadnych ewidencji tych odcisków – zapewnił wojewoda mazowiecki Jacek Kozłowski. Wierzenie im na słowo to jednak spore ryzyko, wprowadzanie coraz nowych metod inwigilacji społeczeństwa musi odbywać się metodą małych kroczków. Łańcuch zakładany po jednym ogniwie nie będzie tak bardzo uwierać.Odcisk palca jest kasowany w momencie wydrukowania dokumentu. Jeżeli jest nieczytelny lub nie można go pobrać (np. opuszki palców są zniszczone), wówczas paszport będzie wydawany bez tej informacji – podkreśla dyrektor wydziału spraw ds. obywatelskich, Katarzyna Prus. A odciski palców nie będą pobierane od dzieci do szóstego roku życia. Po skończeniu 6 lat obywatel staje się w oczach władzy potencjalnym zagrożeniem.Tak jak zawsze konieczność wprowadzenia kolejnego narzędzia inwigilacji tłumaczona jest chęcią ograniczenia przestępczości związaną z kradzieżą tożsamości i fałszerstwami dokumentów oraz zwiększyć bezpieczeństwo i wiarygodność dokumentów podróży.Warszawiacy o tym, że do wyrobienia dokumentu będą musieli złożyć odciski – dowiedzieli się dopiero w biurze paszportowym. – Wkrótce pewnie będą skanować nasze myśli – mówił jeden z petentów.- Wszystko faktycznie idzie sprawnie, ale to trochę za daleko posunięta inwigilacja – dodała kobieta starająca się o dokument. Jakoś tak czuję się zakolczykowana – stwierdziła. Już nie tylko biometryczna fotografia, ale także elektroniczny zapis odcisków palców znajdzie się w polskich paszportach. Od dziś przy składaniu wniosków o wydanie nowego dokumentu pobierane są odciski. Poza tym nic się nie zmienia – ani wygląd paszportu, ani jego cena – nie wydłuży się również czas oczekiwania na nowy dokument.
Nowa procedura polega na przyłożeniu palców do elektronicznego czytnika – dane te zostaną zakodowane, co oznacza, że nie będą w paszporcie widoczne. – Odcisk jest na trwałe zakodowany w paszporcie, natomiast nie jest ewidencjonowany. Nie będziemy tworzyli, ani rząd, ani MSWiA, żadnych ewidencji tych odcisków – zapewnił wojewoda mazowiecki Jacek Kozłowski.
Wierzenie im na słowo to jednak spore ryzyko, wprowadzanie coraz nowych metod inwigilacji społeczeństwa musi odbywać się metodą małych kroczków. Ogniwa łańcucha zakładanego po jednym ogniwie nie będą tak bardzo uwierać.Odcisk palca jest kasowany w momencie wydrukowania dokumentu. Jeżeli jest nieczytelny lub nie można go pobrać (np. opuszki palców są zniszczone), wówczas paszport będzie wydawany bez tej informacji – podkreśla dyrektor wydziału spraw ds. obywatelskich, Katarzyna Prus. A odciski palców nie będą pobierane od dzieci do szóstego roku życia. Po skończeniu 6 lat obywatel staje się w oczach władzy potencjalnym zagrożeniem.Tak jak zawsze konieczność wprowadzenia kolejnego narzędzia inwigilacji tłumaczona jest chęcią ograniczenia przestępczości związaną z kradzieżą tożsamości i fałszerstwami dokumentów oraz zwiększyć bezpieczeństwo i wiarygodność dokumentów podróży.Warszawiacy o tym, że do wyrobienia dokumentu będą musieli złożyć odciski – dowiedzieli się dopiero w biurze paszportowym. – Wkrótce pewnie będą skanować nasze myśli – mówił jeden z petentów.- Wszystko faktycznie idzie sprawnie, ale to trochę za daleko posunięta inwigilacja – dodała kobieta starająca się o dokument. Jakoś tak czuję się zakolczykowana – stwierdziła.

Advertisements

%d bloggers like this: