„Rumuni” zaatakowani w Belfaście.

Polskojęzyczne media donoszą o 20 „rumuńskich” rodzinach zmuszonych do opuszczenia swoich domów po atakach na nie, do których doszło w Belfaście. Dlaczego kolejny raz nie napisano że zaatakowani zostali nie Rumuni a cyganie? Jest to dosyc dziwne gdyż niepisana zasada medialnych doniesień o konfliktach między społecznościami Europy a cyganami nakazuje pomijać ich narodowość wtedy gdy są oni sprawcami przestępstw a podkreślać ją gdy padają ich ofiarami. Domy cyganów zostały obrzucone cegłami, powybijano szyby. Lokalna społeczność odpowiedziała na cygańską przestępczość w charakterystyczny dla Irlandii Północnej sposób, nie czekając aż sprawy rozwiążą za nich skrępowane polityczną poprawnością władze wzięła je w swoje ręce.Trwające ponad tydzień ataki potępiły zgodnie władze Belfastu i rząd brytyjski. Ponad setka cyganów opuściła domy i znalazła schronienie w kościele.Przywiozły ich tam policyjne busy. W dzielnicy którą zamieszkiwali wzmożono policyjne patrole.Znana z kryminalnego usposobienia mniejszość romska w krótkim czasie dała się poznać mieszkańcom wysp od jak najgorszej strony. W awanturze medialnej wywołanej atakami głos zabrali przedstawiciele wszystkich brytyjskich partii. Zabrał go również przewodniczący BNP Nick Griffin, który jako jedyny odważył się skomentować przyczyny takich sytuacji, potępiając jednak takie formy rozwiązywania problemu.”Nikt nie chce widzieć żadnych atakowanych ludzi i z tego powodu wszyscy prawomyślni ludzie potępią ataki jakie miały miejsce w ciągu ostatnich kilku dni.Musimy jednak mieć na uwadze że społeczność romska ciągle utrzymuje bardzo wysoką skale aktów kryminalnych i aspołecznych zachowań”. – powiedział Griffin.Policja w Belfaście nie prowadzi jeszcze statystyk na temat popełnianych przez cyganów przestępstw, jednak statystyki policji brytyjskiej wykazały 800% (!) wzrost przestępstw, których dopuścili się cyganie odkąd do Unii weszły kraje gdzie społeczność ta stanowi duża grupę.W artykule dla branżowego pisma Police Review, najwyzsi przedstawiciele policji wyrażali swoje obawy związane z kryminalną działalnościa mniejszości romskiej.Oficerowie pytani przez magazyn mówili o „dramatycznym wzroście” przestępstw popełnianych przez romskie gangi od chwili wejścia do UE Rumunii, oraz o angażowaniu wielkich sił policji w celu utrzymania porządku w miejscach ich zamieszkania.Statystyki z Londynu wykazują średnią 339 przestępstw popelnianych przez Romów każdego miesiąca, w 2006 roku było ich ok 30 miesięcznie.Policjanci mówią o „nowym typie przestępstw”, jest to głównie wykorzystywanie dzieci w celach kryminalnych jako popularnego wśród Romów sposobu zarabiania.Wykryto również handel dziećmi, które odkupywane od rodziców w Rumunii za około 200 euro są przerzucane do UK i wykorzystywane do żebrania i kradzieży.Griffin podkreślił że za ten stan rzeczy odpowiedzialni są rządzący laburzyści i „szaleńcze” prawa imigracyjne, które doprowadzić mogą jedynie do nasilenia sie tego typu sytuacji.Dodał również że jest przekonany że ataki te były reakcją mieszkańców Belfastu na cygańskie prowokacje i inwazje Romów na to miasto. Tu również podkreślił że nie popiera on takich czynów, ale sytuacja taka była do przewidzenia znając fakty o wschodnioeuropejskich cyganach.”Takie niechciane incydenty będą nasilać się dopóki rząd brytyjski nie obierze strony własnych ludzi i nie podejmie kroków by trzymać tych nieproszonych i niepożądanych gości z daleka od naszego kraju” – powiedział lider BNP.Fakty jakie znają ludzie mający codzienny kontakt z cyganami nie pozwoliły mediom napisać kim naprawde byli zaatakowani, próbowały one ukazać napastników jako bandytów napadających bez powodu uczciwie pracujących Rumunów.

Reklamy

%d blogerów lubi to: